Tropienie nam się baaardzo spodobało – do tego stopnia, że postanowiłam kontynuować treningi regularnie pod okiem Małgorzaty Woźniak z Bavaria Team. W taki oto sposób staję na głowie, dwoję się i troję, by raz w tygodniu poświęcić pół dnia na wyjazd do Trójmiasta.

Z każdego treningu wracamy bogatsze o nowe doświadczenia i umiejętności, a ja dodatkowo o bardzo cenną wiedzę odnośnie mojego psa. Flora pracuje już na obcych pozorantach i śladzie układany w zróżnicowanym pod względem ukształtowania i pokrycia terenie. Węszyłyśmy łąki, las, ścieżki, i dookoła zbiorników wodnych, asfalt, na wiadukcie nad obwodnicą, pod wiaduktem. Krótko ujmując – dla każdego coś miłego.