Urlop upłynął pod hasłem „przyjemne z pożytecznym” – ale zaznaczyć muszę, że to pożyteczne było przede wszystkim PRZYJEMNE!
Wybrałam się z Florą na wakacyjny obóz agility do Horni Suchej 04-10.07.2011 i oddałyśmy się pod skrzydła instruktorki Kateriny Dzumanovej.
Katka potwierdziła opowieści jakie o niej słyszałam – bardzo wymagający instruktor z anielską cierpliwością. Świetnie tłumaczyła cel każdego ćwiczenia co przekładało się na późniejsze ułożenie toru.
Razem z suczką musiałyśmy się dużo nauczyć – ja „taktyki i techniki” kierowania psem na torze, Flora zaś poznała nowe przeszkody np. slalom, huśtawkę czy kładkę.
Na obozie Flora miała także okazje przeżyć swój pierwszy w życiu coursing – gonienie szmatki („sztucznego króliczka”) bardzo jej się spodobało.
Elementem podsumowującym obóz były „zawody taborowe” zorganizowane w sobotę dla wszystkich uczestników kursu. I tu śpieszę się pochwalić, że nasze wysiłki zaowocowały – razem z Florą stanęłyśmy na podium! Zajęłyśmy 2 miejsce w klasie średnio zaawansowanych.
Dni obozu spędzałyśmy pracowicie, dając z siebie wszystko. Treningi sprawiły nam niesamowitą radość, a dodatkowym atutem była wyśmienita atmosfera i sympatyczna grupa treningowa.
Bardzo wszystkimi dziękuję za miłe towarzystwo, a Katce dodatkowo za „nauki”.